Jeśli my nie wpłyniemy na rzeczywistość, to ona wpłynie na nas. Niekoniecznie pozytywnie…

Autor lojalnie uprzedza, że: 1. - nie ma zamiaru nikogo obrazić, ale też nie ukrywa własnych poglądów ; 2. - lubi dyskutować, ale tylko z tymi adwersarzami, którzy używają ciekawych argumentów, a nie banalnych wyzwisk; 3. - nie usprawiedliwia częstej w internecie pogardy dla ortografii, gramatyki i pięknych tradycji języka polskiego. Dlatego nie odpisuje ludziom, którzy podpisują się z małej litery, piszą "poszłem" zamiast "poszedłem", piszą (jak pewna pani poseł) "wziąść" zamiast "wziąć" i pytają "kumasz bazę, men?" Ale za to na pewno odpisze komuś, kto umie prawidłowo użyć słowa "zaś", docenia interpunkcję i nie brzydzą go akapity.

Tłumaczę – skąd ten blog

Koncern PolskaPress (może piszą się inaczej – jest mi to całkowicie obojętne), czyli wydawca „Głosu Wielkopolskiego” i „Życia Krotoszyna”, bez podania powodu zwolnił z pracy mojego przyjaciela, red. Pawła W. Płócienniczaka. Wtedy postanowiłem – w geście koleżeńskiej solidarności – przestać pisać felietony dla lokalnej prasy powiatu krotoszyńskiego. Ale bardzo brakuje mi cotygodniowego pisania. Bywało, że po opublikowaniu któregoś mojego felietonu…

waga

Dwa do jednego; i gramy dalej

Opozycja zaliczyła ostatnio dwie potężne wpadki: najpierw żenujące odrzucenie obywatelskiego projektu wiadomej ustawy, a dziś (piątek, 19.01.2018) – prawdopodobnie rozwiązanie (z konieczności) klubu poselskiego PSL. Opozycja prowadziła zatem 2:0, ale na odpowiedź partii rządzącej czekać nie trzeba było długo… Dziś po południu było już 2:1. O ile jednak dwie wpadki opozycji były wynikiem – mówmy wprost – głupoty, o tyle…

tasowanie

Groteska, czyli służby i lewactwo

Obserwując dziś podczas różnych rozmów reakcje moich znajomych odniosłem wrażenie, że Jarosław Kaczyński już odniósł cel, któremu przecież służyła dzisiejsza rekonstrukcja rządu. Prezes zdecydował się rzucić gawiedzi na żer czterech najbardziej kontrowersyjnych ministrów (to celowy eufemizm): Macierewicza, Szyszkę, Waszczykowskiego i Radziwiłła. Efekt? Każdy z moich dzisiejszych rozmówców – a zaznaczam, że byli to klasyczni przedstawiciele „statystycznego elektoratu opozycyjnego” – mówił…

żyd Radziwiłł

Czy Radziwiłł jest Żydem?…

Jest taki stary dowcip: Pływak pokonuje kanał La Manche. Wychodzi zmęczony na brzeg, a tu spośród wiwatujących tłumów wynurza się stary Żyd i zdziwiony pyta pływaka: „Panie, pan nie wiedział, że tu chodzi statek?”… Takiego właśnie Żyda przypomina mi swym zachowaniem minister Radziwiłł. Tak jak Żyd z kawału nie rozumiał sportowej pasji pływaka, tak Radziwiłł zdaje się nie rozumieć, że…

2018

Nowy rok, nowy adres, nowe postanowienia…

Szanowni Państwo, Niestety: platforma blog.pl, na której prowadzę ten blog, w dniu 31. stycznia ma (z nieznanych mi przyczyn)zostać zamknięta. Zawarte na niej blogi oczywiście przepadną. Dlatego zmuszony jestem przenieść blog na inną platformę. Od 1. stycznia będę publikował wpisy pod adresem: tak-nawiasem.blogspot.com. Do 31. stycznia zamieszczał będę wpisy równolegle: tutaj oraz na blogspot.com. Oczywiście postaram się ściągnąć zawartość „starego”…

smutek

Ot, wierszyk krótki: rok 2017 podsumowujący…

Znowu rok minął, znów koniec grudnia; Znów czas nadchodzi podsumowania… Drodzy Rodacy: czy ten Sylwester To dzień uśmiechu, czy raczej – łkania? Styczeń był nasz! Bo Jurek Owsiak, choć przez ciemnogród wciąż młotkowany, zjednoczył dobrych ludzi w tym kraju: kolejny rekord odnotowany! W lutym piraci z ochrony rządu znów wykonali robotę marną… Szydło w szpitalu, zaś sprawa w sądzie –…

dolar

Moda na dobro

Jaromira Nohavicę usłyszałem po raz pierwszy jakieś dwa lata temu. Jego piosenki odtworzyli mi przyjaciele, słuchający na co dzień zupełnie innej muzyki. A jednak Jaromir zachwycił ich – tak samo, jak mnie. Potem był koncert Nohavicy w Warszawie. Myślałem, że skoro Jaromir nie „chodzi” w mainstreamowych mediach, to bilety jakoś zdobędę. Zapomnij!… Jedna z moich koleżanek załatwiła sobie wejściówkę –…

mądry i głupi

Zamiast

Tak wiele złego dzieje się ostatnio w kraju w ramach „dobrej zmiany”… W mojej rodzinie (choć daleki jestem od realizowania „genialnych” pomysłów z Nowogrodzkiej) także wydarzyło się ostatnio nieszczęście. Nieszczęście to nieszczęście – po prostu nie mam chwilowo głowy do blogowania. Chciałbym jednak – mimo wszystko – poprawić i Państwu, i sobie humor. Dlatego przedstawiam poniżej dowody na to, że…

Maliniak

„Kochany: nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem…”

Na co dzień jeżdżę starym citroënem Xsarą Picasso, rocznik 2000 (tak: dwójka i trzy zera). To auto ma cztery duże zalety i jedną małą wadę. Te zalety to: po pierwsze – to, że nikt mi go nie ukradnie; po drugie – to, że mało pali; po trzecie – to, że jeszcze jeździ; po czwarte – że jest tak bardzo powgniatane…

Love_Me_Do

Sądy – czyli post scriptum; czyli słowo do Łukasza

Jest taka piosenka Beatlesów; może mało znana przeciętnym słuchaczom, ale dla fanów bardzo ważna, gdyż ukazała się na historycznym – bo pierwszym – singlu chłopców z Liverpoolu. Co prawda tylko na stronie „B” (bo na stronie „A” dumnie gościło tytułowe, historyczne „Love Me Do” – początek beatlemanii). Piosenka, o której piszę, nosi tytuł „P.S.: I Love You”. Charakterystyczną cechą tego…

dav

Jasiu – to także dla Ciebie

Czy znają Państwo treść przyrzeczenia, jakie składa każdy poseł w chwili rozpoczynania kadencji? Jeśli nie, to przytaczam dosłownie. Otóż przyrzeczenie to brzmi następująco: „Ślubuję uroczyście jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej.” Podkreślam ostatnie 5 słów, bo to ważne: „…przestrzegać porządku prawnego Rzeczypospolitej…