Jeśli my nie wpłyniemy na rzeczywistość, to ona wpłynie na nas. Niekoniecznie pozytywnie…

Autor lojalnie uprzedza, że: 1. - nie ma zamiaru nikogo obrazić, ale też nie ukrywa własnych poglądów ; 2. - lubi dyskutować, ale tylko z tymi adwersarzami, którzy używają ciekawych argumentów, a nie banalnych wyzwisk; 3. - nie usprawiedliwia częstej w internecie pogardy dla ortografii, gramatyki i pięknych tradycji języka polskiego. Dlatego nie odpisuje ludziom, którzy podpisują się z małej litery, piszą "poszłem" zamiast "poszedłem", piszą (jak pewna pani poseł) "wziąść" zamiast "wziąć" i pytają "kumasz bazę, men?" Ale za to na pewno odpisze komuś, kto umie prawidłowo użyć słowa "zaś", docenia interpunkcję i nie brzydzą go akapity.

Tłumaczę – skąd ten blog

Koncern PolskaPress (może piszą się inaczej – jest mi to całkowicie obojętne), czyli wydawca „Głosu Wielkopolskiego” i „Życia Krotoszyna”, bez podania powodu zwolnił z pracy mojego przyjaciela, red. Pawła Płócienniczaka. Wtedy postanowiłem – w geście koleżeńskiej solidarności – przestać pisać felietony dla lokalnej prasy powiatu krotoszyńskiego. Ale bardzo brakuje mi cotygodniowego pisania. Bywało, że po opublikowaniu któregoś mojego felietonu spierałem…

grzyby właściwe

Jesień – czyli grzybobranie wg ministra PiS

Jesień mamy, proszę Państwa… Osobiście nie cierpię tej pory roku, bo dla mnie jest kwintesencją przemijania. Jesień przypomina mi, że wszystko się kiedyś kończy, niestety. To więdnięcie roślinek w ogródku – podlewaliśmy je, dbaliśmy o nie; ale już wydały owoce, już są niepotrzebne, więc powoli umierają… Te klucze dzikich gęsi na niebie, gęsi odlatujących na zimę do pogodniejszego świata… No…

Komunikat dla oburzonych pisowskim projektem ustawy antyaborcyjnej

Na prośbę naszej serdecznej przyjaciółki i mądrej, doświadczonej kobiety, Grażynki z Poznania, krótko przypominam: w najbliższy poniedziałek polskie dziewczyny i kobiety zaprotestują przeciwko projektowi ustawy autorstwa PiS. Ustawa ta nie tylko zabrania wykonywania jakichkolwiek aborcji (w tym ze wskazań życiowych), ale drastycznie ogranicza diagnostykę prenatalną i możliwość wykonywania zabiegów operacyjnych płodu w  łonie matki. Zakłada też prowadzenie śledztwa w sprawie…

macica

„Czarny poniedziałek” – czyli: to co, robimy konwój?

Czy ktoś z Czytelników pamięta amerykański film pt.  „Konwój”? Pytam, bo to obraz stary – z 1978 r. Ale może ktoś go pamięta, gdyż „Konwój” wszedł do historii kina jako jeden ze sztandarowych reprezentantów nurtu nazywanego „filmem drogi”. Dla przypomnienia podpowiem: Kris Kristofferson grał w nim głównego bohatera – kierowcę potężnej, amerykańskiej ciężarówki (takiej z „kominem”), faceta o ksywce „Kaczor”…

breakout blues

Kultura czy cywilizacja?

Wstyd się przyznać, ale bardzo długo nie miałem pojęcia, kim był Wierzbięta. Ba – nie wiedziałem nawet, że ktoś taki w ogóle istniał. Miałem świadomość, że w Krotoszynie jest ulica Wierzbięty, ale – szczerze mówiąc – przekonany byłem, że to nazwa użyta w liczbie mnogiej. Jak Piaski w Ostrowie, Bielany w Warszawie, Błonia czy Parcelki w Krotoszynie… Ale ponieważ zawsze…

Łamanie monopolu, czyli do zobaczenia w sobotę

Przed paru dniami opisałem fantastyczną inicjatywę obywatelską mieszkańców Smoszewa, która zaowocowała bardzo ciekawą i w pełni udaną imprezą – hipicznymi zawodami „Zrywanie Kaczora”. Możecie Państwo sami zobaczyć, jak duże zainteresowanie wzbudziła i z jakim rozmachem została przygotowana: Dziś chcę poinformować Czytelników o innej ciekawej imprezie kulturalnej. Również w jakimś sensie „obywatelskiej” – bo zrodzonej w wyniku „porozumienia poziomego”: mianowicie zawartego…

laska idzie

Wbrew prostacie – czyli róbmy swoje

Dziś ukłon w stronę Mistrza Wojciecha Młynarskiego… Napisał kiedyś pewien – wiekopomny – utwór; mądry i ponadczasowy. Jeśli ktoś z Państwa jeszcze nie wie, o której to piosence Młynarskiego piszę (no bo w końcu Mistrz ma na swym koncie wiele numerów „wiekopomnych, mądrych i ponadczasowych”), to radzę odtworzyć ten utwór: Dlatego dziś będzie prywacizna: chcę napisać o tym, jak pięknie…

marysia

Kilka zdań do ministra – czyli tzw. „prawdy oczywiste”

Ostatnio przez media – a także przez polski parlament – przetacza się dyskusja na temat leczenia schorzeń nowotworowych. Ze zdumieniem odkrywam niektórych naszych VIP-ów na nowo – mianowicie nigdy nie posądzałbym ich o merytoryczne zainteresowania onkologią i medycyną paliatywną… A tu proszę: poszperali, doczytali – i już działają. To znaczy: na razie są na typowo polskim etapie, to znaczy na…

schody_rysy

Trza być w butach na weselu!

Panna młoda w „Weselu” Wyspiańskiego – acz była tylko prostą, wiejską dziewczyną – w pewnym momencie z oburzeniem skarciła słowami zacytowanymi w tytule tego wpisu swego nowo poślubionego małżonka (przypominam: inteligenta z miasta). Facet pragmatycznie sugerował jej zdjęcie obuwia, aby dać ulgę zmęczonym nogom. Te słowa Panny Młodej stały się niemal polskim przysłowiem. Jak bowiem dobitniej, prościej i celniej można…

pieniadze skreślone_292789

Obiecanki-cacanki, czyli kolejny prawny bubel autorstwa PiS

Już za kilkadziesiąt godzin ma się zacząć realizacja jednej z janosikowych obietnic przedwyborczych PiS: czyli teoretycznie bezpłatne rozdawanie leków tzw. seniorom. Czyli – znów teoretycznie – lekarz w Poradni POZ (potocznie nazywanej Poradnią Lekarza Rodzinnego) będzie mógł wypisać „bezpłatną” receptę każdemu starszemu pacjentowi – już od dnia jego (pacjenta) 75. urodzin. Wiem od moich chorych, jak bardzo wierzą zapowiedziom władzy.…

dym1

Obywatele – walczmy o swoje!

Wróciłem przed chwilą z przydomowego ogródka. W warzywniaku już zaczyna się nostalgia, proszę Państwa. Wszystko przypomina człowiekowi o nieuchronności Przemijania… Widać, że nadchodzi jesień. To, co jeszcze niedawno było takie młode, zielone, pełne życia, rozwijające się – teraz jest uwiędłe, zbrązowiałe, wiotkie, wysuszone… Niestety: stare; albo i wręcz martwe. Trzeba teraz jedynie te zdychające już roślinki – do cna wykorzystane…