Jeśli my nie wpłyniemy na rzeczywistość, to ona wpłynie na nas. Niekoniecznie pozytywnie…

Autor lojalnie uprzedza, że: 1. - nie ma zamiaru nikogo obrazić, ale też nie ukrywa własnych poglądów ; 2. - lubi dyskutować, ale tylko z tymi adwersarzami, którzy używają ciekawych argumentów, a nie banalnych wyzwisk; 3. - nie usprawiedliwia częstej w internecie pogardy dla ortografii, gramatyki i pięknych tradycji języka polskiego. Dlatego nie odpisuje ludziom, którzy podpisują się z małej litery, piszą "poszłem" zamiast "poszedłem", piszą (jak pewna pani poseł) "wziąść" zamiast "wziąć" i pytają "kumasz bazę, men?" Ale za to na pewno odpisze komuś, kto umie prawidłowo użyć słowa "zaś", docenia interpunkcję i nie brzydzą go akapity.

Tłumaczę – skąd ten blog

Koncern PolskaPress (może piszą się inaczej – jest mi to całkowicie obojętne), czyli wydawca „Głosu Wielkopolskiego” i „Życia Krotoszyna”, bez podania powodu zwolnił z pracy mojego przyjaciela, red. Pawła W. Płócienniczaka. Wtedy postanowiłem – w geście koleżeńskiej solidarności – przestać pisać felietony dla lokalnej prasy powiatu krotoszyńskiego. Ale bardzo brakuje mi cotygodniowego pisania. Bywało, że po opublikowaniu któregoś mojego felietonu…

szampan

Szampan – czyli szkolne gabinety, szkolne błędy

To wczoraj w pracy, w przychodni, dowiedziałem się, że wreszcie nadeszła chwila, na którą czekałem aż 548 dłuuuuuugich dni. Pacjent (znający moje poglądy na temat „dobrej zmiany” i jej autorów) spytał mnie znienacka: „No i co, doktorze? Szampan już się chłodzi? Długo czekaliśmy, ale Polacy to jednak naród myślący i pragmatyczny, prawda?”. Początkowo nie wiedziałem, o co mu chodzi. Ale…

Narybek zabiera głos

Niektóre lokalne środowiska Krotoszyna żyją ostatnio konkursem na dyrektora Krotoszyńskiego Ośrodka Kultury. Zmagania są obecnie na etapie rozmów komisji konkursowej z kandydatami. A tych ostatnich jest wyjątkowo dużo (jak na warunki krotoszyńskie), gdyż wymagane dokumenty złożyło aż 6 osób. Jak dowiedziałem się (od raczej kompetentnego informatora) – jedna z kandydatek ze względów proceduralnych (tzn. przez braki w złożonej dokumentacji) została…

Granie zaczyna się po trzydziestce

W magazynie „Teraz Rock” przeczytałem o nowej płycie supergrupy rockowej Deep Purple. Album nosi tytuł (być może proroczy) „InFinite”. Ale mniejsza o tytuł. Ważniejsze jest dla mnie to, że ów artykuł uświadomił mi, że legendarni „parple” w roku 2018 będą obchodzić swoje pięćdziesięciolecie. Tak: kapela, na której w wieku lat nastu uczyłem się rock’n’rolla, działa prawie tak długo, ile ja…

Niesmacznie – czyli „pokłady człowieczeństwa”

Władza nie potrafiła godnie uszanować rocznicy nawet tak wielkiej tragedii, jaką była katastrofa smoleńska. Dziesiąty kwietnia 2017 to był dzień gaf, kiksów, kiepsko skrywanej nienawiści i żenującej małostkowości. Co gorsza – w wykonaniu ludzi, którzy uważają się za prawdziwych katolików. Ba: wręcz mają wykłady i felietony w katolickich uczelniach i mediach… To, że podkomisja Macierewicza niczego nowego – wbrew szumnym…

Nie wyniosę się

Minister Radziwiłł nadal nie doczytał. Stale błędnie uważa, że pigułka „dzień po” zabija płód; co gorsza – tę błędną opinię podaje na forach publicznych. Co wyraźnie udowadnia, że minister (jakby nie było: przy okazji lekarz) nie wypełnia obowiązku wynikającego  z Kodeksu Etyki Lekarskiej. Ȯw bowiem Kodeks wyraźnie zobowiązuje KAŻDEGO lekarza (w tym nawet chwilowo, mam nadzieję, niepraktykującego urzędnika-ministra) do bieżącego…

Ulica Głupoty Bezgranicznej

„Kompot”, czyli „polską heroinę”, wynalazło dwóch studentów chemii z Gdańska już w 1976 roku. Przepis piorunem poszedł w Polskę. Czysta („zachodnia”) heroina generalnie jest jednym z najszybciej uzależniających narkotyków; natomiast „kompot” oprócz heroiny zawierał jeszcze inne opiaty – więc nic dziwnego, że osób uzależnionych przybywało w PRL-u w piorunującym tempie. Zwłaszcza, że domorośli producenci wtedy nie mieli jeszcze żadnego problemu…

Cena życia

Wiosna, proszę Państwa. Na szosy wyległy motocykle. Mam wielu dobrych – co jest dla mnie zaszczytem – kolegów motocyklistów. Pewnie dlatego, że motocykliści lubią gitarowe akordy i riffy. Dlatego słuchają bluesa i rocka… i jakoś tak się spotykamy na różnych zlotach, festiwalach i koncertach. A potem odwiedzamy się, planujemy wspólne wypady… No i tak się te nasze, ponadwojewódzkie, znajomości kręcą.…

Nadobowiązkowo – dla innych

O Krotoszyńskim Centrum Bilardowym „Bila” pisałem tu kilkakrotnie, m.in. w tym wpisie: http://tak-nawiasem.blog.pl/2016/03/12/natura-nie-znosi-prozni/ Wcale nie pisałem o „Bili” dlatego, że chcę robić kryptoreklamę Ilonie i Pawłowi Galejom, właścicielom tego klubu. Jak znam to małżeństwo (a znam) – byliby zakłopotani, gdybym tak postąpił. Opowiadałem Czytelnikom o „Bili” gdyż po prostu uważam, że trzeba promować te zjawiska i tych ludzi, którzy w…

Test dla Polaków

Dziś zamieszczam pewien test. Za chwilę przeczytają Państwo fragmenty cytatu z fachowej pracy naukowej – mianowicie z medycznej charakterystyki anonimowego pacjenta cierpiącego na pewne poważne schorzenie. Źródło przytoczonego cytatu jest wiarygodne, bo tekst pobrałem z portalu „Medycyna Praktyczna”; a konkretnie ze strony: www.psychiatria.mp.pl. Jest to internetowy odpowiednik poważnego magazynu medycznego dla lekarzy: „Psychiatria po dyplomie”. Zanim zadam pytanie przytoczę wspomniany…