Jeśli my nie wpłyniemy na rzeczywistość, to ona wpłynie na nas. Niekoniecznie pozytywnie…

Autor lojalnie uprzedza, że: 1. - nie ma zamiaru nikogo obrazić, ale też nie ukrywa własnych poglądów ; 2. - lubi dyskutować, ale tylko z tymi adwersarzami, którzy używają ciekawych argumentów, a nie banalnych wyzwisk; 3. - nie usprawiedliwia częstej w internecie pogardy dla ortografii, gramatyki i pięknych tradycji języka polskiego. Dlatego nie odpisuje ludziom, którzy podpisują się z małej litery, piszą "poszłem" zamiast "poszedłem", piszą (jak pewna pani poseł) "wziąść" zamiast "wziąć" i pytają "kumasz bazę, men?" Ale za to na pewno odpisze komuś, kto umie prawidłowo użyć słowa "zaś", docenia interpunkcję i nie brzydzą go akapity.

Tłumaczę – skąd ten blog

Koncern PolskaPress (może piszą się inaczej – jest mi to całkowicie obojętne), czyli wydawca „Głosu Wielkopolskiego” i „Życia Krotoszyna”, bez podania powodu zwolnił z pracy mojego przyjaciela, red. Pawła W. Płócienniczaka. Wtedy postanowiłem – w geście koleżeńskiej solidarności – przestać pisać felietony dla lokalnej prasy powiatu krotoszyńskiego. Ale bardzo brakuje mi cotygodniowego pisania. Bywało, że po opublikowaniu któregoś mojego felietonu…

Antosin_(woj_mazowieckie)-chata_strzecha

To prowincja właśnie… czyli wpis z uśmiechem

Pani „Moniko”, panie „fiszu” i inni moi ulubieni adwersarze (piszę „ulubieni” bez krzty ironii – słowo honoru) uprzedzam: otóż dzisiejszy wpis jest apolityczny. Raczej socjologiczny. I krótszy, niż zwykle. A poza tym: chyba wymagający obejrzenia co najmniej jednego (króciutkiego; a konkretnie: drugiego w kolejności) filmu. Ale do rzeczy… Czy zastanawialiście się Państwo kiedyś, czym jest prowincja? Ja tak – wiele…

roundupfastactionpumpgoweedkillerrefilpack-super

Nawożenie chwastów

Wszystkie moje dzieci pożegnały się ze szkołami: albo są już życiowo samodzielne, albo studiują. Podstawówka, gimnazjum czy liceum są więc już dla mnie – jako rodzica – tylko zbiorem mniej czy bardziej sympatycznych wspomnień. Do mniej sympatycznych należą wspomnienia tych epizodów, które powodowały, że opadały mi ręce. Z bezsilności; także z paradoksalnego podziwu dla bezmiaru chamstwa, prostactwa i tupetu niektórych…

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaKaczyński

Przeprosiny policjanta – czyli prezes ma problem

Dziś, dwa dni po kolejnej miesięcznicy katastrofy smoleńskiej, podczas której to miesięcznicy policja wywlekała z warszawskiej ulicy na okoliczne podwórka kontrdemonstrantów, a wśród nich – Władysława Frasyniuka, odbyłem rozmowę z pewną nobliwą, myślącą, rozsądną, sporo starszą ode mnie panią. Rozmawialiśmy właśnie o sobotnich incydentach z Karkowskiego Przedmieścia. „Wie pan co” – mówiła z zadumą wspomniana pani – „Ja tak sobie…

aaaaKarol ikona

„Nie obawiam się krytyki – ona buduje”…

Z Karolem Pfajferem, krotoszyńskim nauczycielem, a jednocześnie odtwórcą jednej z głównych ról w kontrowersyjnej (co okazało się w ostatnich kilkudziesięciu godzinach) sztuce „Jaś i Małgosia”, wystawianej w ostatnią niedzielę i poniedziałek na „małej scenie” KOK, rozmawiałem dokładnie 24 godziny po poniedziałkowym spektaklu. Karol był taki, jakim znam Go od lat – uważny, słuchający i odpowiadający na temat; choć uśmiechnięty, wyluzowany…

ikona

Pokonanie Hydry – czyli deszcz na głowę nam nie spadł

Rocznica 4. czerwca stale wzbudza kontrowersje. Dla mnie niezrozumiałe, dla innych oczywiste. Na tyle poznałem tych „innych”, że obecnie nie próbuję ich nawet przekonywać o tym, że błądzą. Biedni ludzie, oporni na logiczne argumenty… Medycyna zna takie przypadki, ale Kodeks Etyki Lekarskiej jasno precyzuje, że nikogo nie można leczyć bez jego zgody. Jeśli zatem ten tekst czyta ktoś, kto z…

Andrzej-Kmicic-Pod-Klasztorem-Jasnogórskim

Może i Andrzej, ale jeszcze nie Kmicic

„Kmicic nie tylko był człowiek odważny, lecz i zuchwały”. To cytat. Z Trylogii.  Tak Henryk Sienkiewicz opisywał pewnego Andrzeja, który – dzięki talentowi pisarza – przeszedł do naszej historii. Jako chorąży olszański Andrzej Kmicic, oczywiście. Nasz obecny tzw. prezydent też ma na imię Andrzej. I też ma to do siebie, że nigdy nie wiadomo, co strzeli mu do głowy. Oczywiście…

Wszyscy mieszkańcy to jedna rodzina?…

Nawet najbardziej zawzięci krytykanci obecnych (i nie tylko) władz Krotoszyna powinni – patrząc obiektywnie – stwierdzić dziś akurat: nie ma co, wczorajszy „Krotofest 2017” to była impreza naprawdę udana. Od razu umówmy się, jakie są kryteria określenia „udana”. Za „udana” wcale nie uważam tego, że – podobno – każdy mieszkaniec mógł wypić kawę z burmistrzem Franciszkiem Marszałkiem (akurat przypadał Dzień…

Opole: cienko śpiewają… A będzie lepiej!

No i nie ma festiwalu w Opolu. Jeśli prezydent tego miasta faktycznie jest „na co dzień” propisowski (a ponoć jest), to pełen szacunek, panie prezydencie. Podobno Pana popierał Jaki i Ziobro? W waszym środowisku trzeba mieć odwagę, aby myśleć… A raczej: by mówić to, co się naprawdę myśli, jeśli nie jest to zgodne z linią założoną przez Małego Brata. To…

Kochany Człowiek – czyli odchodzimy…

Tego wpisu właściwie nie miało być dzisiaj. Bo planowałem dopiero jutro skomentować banalne, codzienne wydarzenia polityczne z ostatnich dni (to swoją drogą przerażające: głupota i nienawiść stała się w Polsce banałem i codziennością…). Ale właśnie się dowiedziałem: nie żyje Zbigniew Wodecki. Są tacy muzycy „nie z mojej bajki”, których szanuję. Albo za profesjonalizm, albo za osobowość, albo za talent, albo…

Migawki, czyli wpis nietypowy

Dziś nie będzie klasycznego wpisu. Dziś tylko kilka migawek z fantastycznej imprezy muzycznej, której kożminianie wciąż nie doceniają (mierząc ich poglądy frekwencją), ale która za to zyskuje coraz większy poklask polskiego środowiska bluesowego – a tym samym promuje Kożmin (i powiat przy okazji)… Fotki są mało „prasowe”, robione raczej „na zapleczu” festiwalu May Blues Meeting 2017. Zdjęcie powyżej: Leszek Sworowski,…